czwartek, 13 lipca 2017

Ponieważ cię kocham, Musso Guillaume

wydawnictwo: Albatros 2014
liczba stron: 304
gatunek: kryminał, obyczajowa
moja ocena: 5/10
sposób czytania: abonament Legimi bez limitu















Nota wydawcy:
Czy można zrozumieć przeznaczenie? Czy można przed nim uciec? 

W Orange County na południu Los Angeles, wskutek nieuwagi opiekunki, znika bez śladu pięcioletnia Layla. Załamani tragedią rodzice: szanowany psycholog i znakomita skrzypaczka, obwiniają się wzajemnie i rozstają. Mark dosłownie ląduje na ulicy, jego żona zaś rzuca się w wir pracy. Pięć lat później ścieżki obojga znowu się krzyżują. Mark ratuje życie wracającej po koncercie do domu żonie, zaatakowanej przez szaleńca z nożem. Niedługo potem Layla pojawia się dokładnie w tym samym miejscu, w którym zniknęła. Co działo się z dziewczynką przez pięć lat? Niezwykły powrót córki to nie jedyna niespodzianka, jaką los zgotował bohaterom...


Myślałam, że to będzie coś lepszego. Kiedyś już sięgnęłam po powieści Musso i właściwie nie wiem, dlaczego spodziewałam się czegoś innego. To takie zwykłe czytadła, rozdmuchane, z pięknymi zapowiedziami, że ojoj, będzie się działo, a potem - nic się nie dzieje. Te książki kojarzą mi się z dzisiejszymi filmami kinowymi - trailery są piękne, intrygujące, a potem okazuje się, że zawierały wszystko, co najlepsze z filmu, resztę można sobie darować, nuda, panie.
Czyli wydmuszka. 
Nie, no, spokojnie, jednak książka wciągnęła mnie na tyle, że łyknęłam ją w jeden dzień, ale po skończeniu miałam minę pt. "to już?! I to wszystko?! To jest cała intryga?! Phi!"
I tak to - wciąga, ale potem czuje się niedosyt i rozczarowanie samą sobą, że dałam się tak zrobić, jak dziecko, zupełnie jak dziecko, mówię ja wam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

inni czytali