sobota, 8 kwietnia 2017

Witam zainteresowanych

Ponownie witam zainteresowanych . Jestem autorką bloga Moje krzyżyki, którego pochopnie skasowałam.
Jestem wyznawczynią niewracania i nierozdrapywania starych ran, więc niczego nie żałuję. Widocznie tak miało być, los tak chciał, taka karma - dowolne podkreślić.

Nowy blog będzie nieco podobny do starego, ale i nieco inny. Zapewne zauważyliście, że tytuł jest inny.

Tym razem nie będę się skupiać tylko na hafcie krzyżykowym (ogromnym!), ale poświęcę też ociupinkę miejsca na moją drugą pasję i wielką miłość - moje ukochane psiaczki. Proszę państwa, przedstawiam:

Sasza - czarno-biała sunia rasy shih tzu.
Sheldon - rudy york (sic!), którego tata, wiejski zakapior, puszczany luzem, "żeby piesek sobie pobiegał", zapomniał, że pokrywa rasową dziunię i zrobił swoje. ;p
Trzecie szczęście to stara Fifka, najczęściej zakopana pod kocem, Czarna brązowo podpalana ratlerka brzydka już jak nieszczęście nie chciała pozować do zdjęcia. Wybaczcie.


I niespodzianka z ostatniej chwili - wszystkie zdjęcia z poprzedniego bloga zachowały się w archiwum google :)

To tyle tytułem wstępu, notka o obecnie wyszywanym obrazie już jutro.

11 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że wróciłaś :)
    Dodaję bloga do obserwowanych i czekam co tam nowego masz na krośnie :)

    A pieski masz przecudnej urody :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietnie😁 bardzo lubiłam Twojego bloga i Twoje duże hafty.bede odwiedzać. Natalia

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę,że wróciłaś do blogowania :))
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. O, a ja jestem ze wszystkim do tylu i nawet się nie zorientowałam, że Twojego bloga już nie ma. Czekałam na kolejny wpis i zastanawiam się dlaczego tal długo milczysz...
    Fajne psiaki, szczególnie shih-tzu ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że wróciłaś do blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj z powrotem:-))) Bardzo fajne pieski:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakże się cieszę, że wróciłaś! Uwielbiałam "Moje krzyżyki" i bardzo smutno mi się zrobiło, kiedy skasowałaś bloga. Wiem, że jesteś na FB, ale ja nie cierpię FB i trudno mi się tam poruszać. Witaj z powrotem w blogosferze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chcę jeszcze dodać, że psiaki masz superaśne :) Chciałabym też drugiego (kiedyś miałam dwie seterki i było super towarzystwo), ale obecna sunia jest genetycznie chora i bardzo absorbująca czasowo i niestety finansowo też, więc rozsądek nakazuje mi umiar.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo sympatyczne psiaki :)
    Z niecierpliwością czekam na wpis o wyszywaniu .
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  10. Asiu! Nawet nie wiesz jak się cieszę. Bardzo mi Ciebie brakowało!

    OdpowiedzUsuń

inni czytali